Przeróbki (niedokończone)

Hej z nad Tarnobrzeskiej wody
wsiada w pociąg chemik młody
czule żegna się z wydziałem
Żeby obóz zmienić w chałę

Hej! Hej!
Hej! Mismapy!
Każdy flaszki swojej się ułapi
Dzwońcie, dzwońcie po karetkę
Bo Sebastian wypił setkę

Ona jedna mi została
Piersióweczka moja, moja mała
A ja tutaj w górskim schronie
Już do sklepu nie dogonię


Może lepiej by było, Krych by to ocenił
Gdybym rzucił ten MISMAp, miejsce studiów zmienił
mogłem pisać, napisać, tą sesję odwalić
ale jednak zostałem z tymi co nie zdalni


Chcę Ci powiedzieć jak długo Cię liczę
Chcę Ci powiedzieć bardzo Cię ograniczam
Chcę Ci powiedzieć: nie idzie mi ten trik
Szlag trafił wynik…

Jest czwarta w nocy. Piszę przez chwilę
to co mi się we łbie ułożyło
Chciałbym, choć w pokoju zawierucha
Sprawdzić czy szereg nie wybucha

[ref] (lewy lewy ciąg)

Ty masz to co ja chciał-
bym mieć gdybyś kilka dwój mniej miał
I tylko chcę Cię ostrzec:
Nie rozważaj zbiorów otwartych na prostej

Ty masz taki licznik głupi
Co mi się za nic z niczym nie skróci
I tylko chcę Ci powiedzieć
Ten podciąg nie zbiegnie jeśli Ty go nie wybierzesz.

[ref]

Przed chwilą się myliłem
Że granicę ciągu w końcu wyznaczyłem
Niewiadomy niepokój rozbudził mnie
Dlatego teraz siedzę i liczę
Ale żadne funkcje tego nie ograniczą
Co zbiegać może człowiekowi zimną sesyjną nocą
Dlatego już kończę ten skrypt
A ciąg rozbiega dla n równego 3

Unless otherwise stated, the content of this page is licensed under Creative Commons Attribution-NonCommercial-NoDerivs 3.0 License